Macierzyństwo bez spiny i poczucia winy – 3-miesięczny mentoring indywidualny...
Macierzyństwo bez spiny i poczucia winy to 3-miesięczny mentoring indywidualny 1:1 dla mam, które są zmęczone ciągłym „muszę”, dźwiganiem odpowiedzialności za całą rodzinę i odkładaniem siebie na później.
Przez 12 tygodni pracujemy nad Twoją konkretną codziennością, żebyś mogła:
• mieć czas na odpoczynek bez wyrzutów sumienia,
• wrócić do swoich pasji, spotkań z przyjaciółkami i rzeczy, które dają Ci radość,
• przestać być jedyną osobą, która pamięta, planuje, przypomina i ogarnia,
• stawiać granice i mówić o swoich potrzebach bez poczucia, że jesteś złą mamą,
• pozwolić partnerowi i dzieciom przejąć swoją część odpowiedzialności,
• mieć więcej cierpliwości i przestrzeni, żeby cieszyć się czasem z dziećmi, zamiast tylko przetrwać kolejny dzień,
• znowu poczuć się ważna – nie tylko jako mama, ale również jako kobieta, partnerka i przyjaciółka.
To nie jest kolejny kurs ani zbiór porad, które przeczytasz i odłożysz na później. Pracujemy indywidualnie 1:1, wdrażając zmiany w Twoim prawdziwym życiu i dopasowując je do Ciebie, Twojej rodziny i Twojego tempa.
W ramach 3-miesięcznego procesu otrzymujesz: 12 indywidualnych sesji 1:1, indywidualny plan działania, regularny feedback i monitorowanie postępów, dostęp do nagrań sesji, narzędzia do pracy własnej oraz wsparcie pomiędzy spotkaniami.
Nie potrzebujesz kolejnej wiedzy o tym, jak być lepszą mamą. Prawdopodobnie wiesz już wystarczająco dużo.
Wiesz, że powinnaś odpoczywać. Wiesz, że warto stawiać granice. Wiesz, że nie musisz robić wszystkiego sama.
Tylko że wiedzieć, a naprawdę zrobić to we własnym domu – to dwie różne rzeczy.
Bo kiedy wreszcie masz wolną godzinę, okazuje się, że trzeba nastawić pranie. Kiedy chcesz odpocząć, w głowie pojawia się: „najpierw tylko ogarnę…”. Kiedy ktoś zrobi coś inaczej niż Ty, łatwiej poprawić po nim niż odpuścić. A kiedy myślisz o wyjściu z przyjaciółką, swoich pasjach czy zwyczajnym wieczorze tylko dla siebie, pojawia się poczucie winy.
I właśnie tę lukę między „wiem, co powinnam zmienić” a „naprawdę tak żyję” wypełniamy podczas mentoringu.
Nie chodzi o to, żebyś jeszcze lepiej mieściła wszystkie obowiązki w swoim dniu.
Chodzi o to, żeby nie wszystko musiało się w nim mieścić.
Żebyś mogła usiąść z kawą, nawet jeśli pranie jeszcze czeka. Wyjść z domu i nie zostawiać wcześniej instrukcji obsługi całej rodziny. Wrócić do pasji, na którą od dawna „nie ma czasu”. Powiedzieć, czego potrzebujesz, bez tłumaczenia się i poczucia winy.
I mieć dzięki temu więcej przestrzeni również na to, czego naprawdę pragniesz – cieszyć się swoimi dziećmi i macierzyństwem, zamiast być nim ciągle zmęczona.
Nie po to, żeby stać się idealną mamą.
Po to, żebyś nie musiała już wybierać między byciem dobrą mamą a byciem sobą.